Książka, która zmienia wszystko – w relacjach z dziećmi i nie tylko

Gdybym miała przeczytać tylko jedną książkę o wychowaniu dzieci w swoim życiu, to byłaby ta książka.

Stuart Shanker „Self-Reg. Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości” (zobacz na stronie wydawnictwa Mamania).

Niezależnie od tego, czy byłabym świeżo upieczoną mamą, rodzicem zmagającym się z krnąbrnym dwulatkiem, żywym dziesięciolatkiem czy przechodzącym trudne fazy nastolatkiem. Czy byłabym nauczycielką, przedszkolanką, opiekunką czy psychologiem dziecięcym. To byłaby ta książka.

Być może gdybym to również byłaby ta jedyna książka, gdybym tylko chciała się dowiedzieć, jak sobie radzić z własnym stresem i przeciążeniem, a także jak lepiej zrozumieć innych..

Dlaczego? Dlatego, że tak wiele zmienia w rozumieniu zachowań – czy to małych niemowląt, bobasów, nieco starszych dzieci, nastolatków czy nawet dorosłych – słowem od 0 do 111 lat i więcej. Przesadzam?

Może i tak, bo zakochałam się w tej książce, która wyjaśnia, jak funkcjonuje ludzki mózg i układ nerwowy, jak stres – nieco inaczej niż w powszechnej opinii, szerzej rozumiany, ale zgodnie z pierwszymi definicjami stresu, obejmujący wiele obszarów, a często ukryty – wpływa na nasze zachowanie, i co ważniejsze, na zachowanie naszych dzieci. Wyjaśnia dość zawiłe kwestie w prosty i przyjemny sposób, na przykładach, wciągająco i z dyskretnym humorem.

Autor mówi o tym, jak ważne są relacje z dziećmi – te pierwsze i te późniejsze, oparte na spokoju i zrozumieniu. Tłumaczy też dlaczego – dlatego, że ludzki mózg rodzi się nieco „przedwcześnie” i ogromna jego część rozwija się dopiero później – w okresie wczesnodziecięcym, a potem nastoletnim. I to my, dorośli, mamy niesamowicie ważne zadanie – nauczyć dziecko „samoregulacji” – czyli radzenia sobie ze stresorami i regulowania własnego poziomu pobudzenia, tak aby uzyskać spokój, zdolność koncentracji i pełnego zaangażowania w życie oraz umożliwić mu właściwe zachowanie, skuteczną naukę i kontakty w grupie.

Proponuje metodę o tyle lepszą od innych, że bardzo uniwersalną, a zarazem opartą na rozumieniu TEGO konkretnego dziecka, TEJ konkretnej sytuacji, TEJ relacji…

Twoje dziecko się nie stresuje? A czy widzisz na co dzień uśmiechniętą, pogodną twarz, pełne zaangażowanie w naukę i zabawę, świetne relacje z innymi bez wybuchów gniewu, smutku i lęku, zachowania takie, jakich oczekujesz? Jeśli nie, przeczytaj!

Shanker mówi też o szkołach i o tym, w jaki sposób możemy sprawić, by dzieci nie zachowywały się „niegrzecznie”, lepiej koncentrowały uwagę i lepiej się uczyły.

A mi ta książka dała jeszcze coś o wiele więcej – zrozumienie siebie i innych bliskich mi ludzi, a także klientów w moim gabinecie.

Ta książka i ta metoda otwiera nie tylko umysł, ale i serce. Bo okazuje się, że fakty dotyczące neurobiologii są bardzo blisko rodzicielstwa bliskości i założeń uważności. Okazuje się, że to, co podpowiada nam serce – że bliskość i bezpieczeństwo to podstawy, że w każdym człowieku drzemią dobro, empatia i talenty, a czasem dostęp do nich jest trudniejszy z powodu stresu, jaki przeżywają.

Polecam.

A dla tych, którzy po przeczytaniu książki zapragną wiedzieć WIĘCEJ, dobre wieści – wkrótce więcej o metodzie na Konferencji Bliskości i na mojej stronie MindCare, a także na Życiowej Psychologii. Bo tak mnie wciągnęła ta książka, że zostałam pierwszym w Polsce ekspertem od Self-Reg.

fot. z darmowej bazy Pixabay

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s