Kilka sposobów na trudne emocje

Follow my blog with Bloglovin

Na mojej stronie możecie przeczytać o tym, dlaczego nie warto bać się emocji – http://mindcare.pl/nie-boj-sie-emocji/ – warto je przeżywać, być świadomym, co nam przekazują i o jakich potrzebach mówią. Warto być uważnym na emocje i myśli im towarzyszą i konfrontować się z nimi oraz wykorzystywać je do rozwoju i zmiany życia na lepsze.

Tutaj jednak postanowiłam napisać o tym, co zrobić, kiedy emocje stają się zbyt bolesne, żeby zastanawiać się, co nam mówią o naszych potrzebach i przekonaniach. Czasami emocje nas przerastają i potrzebujemy po prostu złagodzić je lub odwrócić swoją uwagę od nich i od wewnętrznego dialogu. Możemy też odreagować je w bezpieczny dla nas i dla otoczenia sposób. Oczywiście poniższe porady stosuj z umiarem.

A więc kilka pomysłów na poradzenie sobie z emocjami:

1. W trudnych momentach, żeby się uspokoić, skup się na oddechu

Zadbaj, aby wydech był dwa razy dłuższy. Czasem popełniamy błąd i bierzemy kilka głębokich wdechów, ryzykując hiperwentylację i nawet większe pobudzenie. To dłuższy wydech uspokaja – więc weź kilka głębokich WYDECHÓW.

2. Skup się na doznaniach z konkretnej części ciała

Może to być np. stopa – to ugruntowuje Cię w ciele i pozwala przerwać wewnętrzny dialog.

3. Skup się na szczegółach otoczenia i bodźcach

Wzrok, słuch, węch, może nawet smak. Jeśli ktoś z Was oglądał film „1000 lat po Ziemi” z Willem Smithem i jego synem (który zresztą polecam jako świetny film o lęku i radzeniu sobie z nim), być może pamięta scenę, kiedy ojciec radzi synowi, aby uklęknął i zwrócić uwagę na otoczenie (mój ulubiony fragment „Take a knee”).

4. Pisz

Zapisanie emocji pomaga się od nich uwolnić – wystarczy po prostu zacząć i…. pisać, pisać, pisać, o tym co się w Tobie dzieje i co Ci się w życiu zdarzyło, co myślisz o tym wszystkim, co czujesz, co chciałbyś zrobić. Pomoże Ci to także dotrzeć do tego, czego w danej sytuacji potrzebujesz, a być może także zobaczyć ją w innym świetle.

5. Uprzedź innych, że masz trudny dzień lub trudny emocjonalnie okres. Poproś o łagodność, wyrozumiałość i wsparcie.

To pozwoli Ci ochronić innych przed Twoimi działaniami pod wpływem silnych emocji. Da Ci przestrzeń do ich przeżywania, a być może uzyskasz również wsparcie.

6. Wyżyj się artystycznie

Możesz wytańczyć te emocje, wyśpiewać, wygrać na instrumencie, namalować…

Pozwoli Ci to rozładować emocje. A może powstanie przy okazji jakieś niezłe dzieło?

7. Biegaj, pływaj, skacz itd.

Aktywność fizyczna trochę pozwala emocje upuścić. Więc kiedy czujesz falę zbliżających się uczuć, biegnij… (pamiętacie tę scenę z filmu „Forrest Gump”: Run Forrest run?

Nie polecam worków treningowych, bo z punktu widzenia psychologii wyrażanie złości w ten sposób może nasilić agresję zamiast ją zmniejszyć (wyrażanie agresji nasila ją jeszcze bardziej i staje się ona nawykiem).

8. Odwróć swoją uwagę skupiając się (na siłę nawet) na przyjemnych czynnościach

Nie zawsze jest to idealny sposób, bo emocje, których unikamy, pewnie za jakiś czas znów wrócą, a być może nawet się nasilą (zwłaszcza lęk), a problemy nie znikną. Ale czasem warto po prostu się „porozpieszczać” – kąpiel, dobra kawa, coś smacznego (tylko nie przesadźcie z jedzeniem pączków ;-))

9. Prześpij się.

Naukowcy stwierdzili ostatnio, że podczas snu mózg się myje, czyli usuwane są toksyny, więc jeśli możesz zasnąć, po prostu się zdrzemnij.

10. Zrób głupią minę do lustra i roześmiej się.

Nawet jeśli Twój śmiech będzie sztuczny, być może wytrąci Cię z trudnego emocjonalnie stanu.

11. Bądź łagodny/a dla siebie.

Jeśli już się zdarzy Ci się pod wpływem emocji zareagować nie tak, jak byś chciał/a, bądź dla siebie łagodny – zamiast włączać na całego głos wewnętrznego krytyka, tłumacz samemu sobie, że każdy czasem ma gorsze dni i nie zawsze dobrze radzi sobie z emocjami.

A Ty, jaki masz sposób na emocje?

Photo credit: eflon / Foter / CC BY

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Kilka sposobów na trudne emocje

  1. Moj sposób na emocje? jest ichwwiele bo jestem bardzo wrażliwa i uczuciowa sztuka. W chwilach zwatpienia i beznadziei staram się oddychac, spokojnie, miarowo i wyobrazac sobie coś kajacego np. Łąkę pełną kwiatów. W chwili pobudzenia stawiam n sport lub krzyk na zasadzie wyrzucenia z siebie dźwięku, który mnie tłumi. Czuje wtedy dużą ulgę. Ale jedna moja reakcja do dziś pozostaje dla mnie zagadką. Gdy reanimowano moją mamę i wiedzialam, że nic z tego nie będzie po prostu wyszłam i staralam się normalnie zachowywać. Dopiero po pogrzebie od razu na drugi dzień porzadkujac jej rzeczy zalalam się łzami. Myślę, że z tematem śmierci mamy nie do końca sobie poradzilam, odcielam się od przezszlosci i zaczęłam żyć nowym życiem.

    Lubię to

    • Czasem tak zachowujemy się w szoku – nieracjonalnie i dziwnie, trochę jak nie my. Być może to było doświadczenie na tyle trudne, że zdecydowałaś się je odciąć. Nie wiem, jak dawno umarła mama, ale taka niezaleczona, nieprzeżyta do końca żałoba (a piszesz, że masz wrażenie, że nie końca z tym tematem sobie poradziłaś) czasem odbija się „rykoszetem” przy innych stratach i przeżywamy je wtedy silniej niż byśmy się spodziewali, czasem nawet nieadekwatnie. Zachęcam do napisania maila – albo na zyciowapsychologia@gmail.com albo bezpośrednio do mnie fedanova@gmail.com – po pierwsze, żeby się wypisać, po drugie, może mailowo coś więcej doradzę, a poza tym zdaję sobie sprawę, że komentarze do wpisów i na Facebooku nie zawsze są odpowiednie do dzielenia się bardzo osobistymi rzeczami i czasem pisze się tylko część. Postaram się odpowiadać na bieżąco, chociaż jak widzisz tu i na FB ja też trochę z doskoku piszę, bo opieka nad brzdącem ma swoje prawa. Pozdrawiam.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s